• Off topic

    Landszafty Chile.

    Byłam raz w życiu w Ameryce Południowej. Leciałam chyba z 18 godzin uwięziona na pokładzie samolotu British Airways i to była dla mnie lekcja życia, którą wam przekażę za darmo. Brzmi tak: jeśli jedzenie jest dla ciebie ważne, nigdy nie lataj brytyjskimi liniami #FishAndChips #Puke Dziś nie popełniłabym tego błędu oraz zrobiłabym lepsze zdjęcia. Ale nie zrobiłam. Więc serwuję to co mam – zdjęcia przyrody z Chile. Jak tam byłam, to jeszcze nie wiedziałam, że mam zamiar blogować, wybaczcie oględność fotografii i zapewne brak ciekawostek roślinnych. Potraktujcie to jako galerię ogólną. Kiedyś może wrócę po szczegóły.

  • Off topic

    Co czytać? – Najpiękniejsza historia roślin

    Bardzo lubię szperać po księgarniach. Czasem nawet wyszperane książki kupuję, rzadziej je czytam. Raczej zalegają na półce w oczekiwaniu na magiczny czas, kiedy zdążę wszystko nadrobić, kiedy na pewno je przeczytam. Ten czas, to chyba moja emerytura, albo stan totalnego oddzielenia od internetu. Jakiś odwyk na wsi w Świętokrzyskiem. Dlatego w domu rośnie kupka książek o roślinach. Kupowanych, przeglądanych, nieprzeczytanych. Wśród nich zalegała „Najpiękniejsza historia roślin” kupiona zupełnie przez przypadek. Ale ponieważ ma zaledwie 160 stron i z łatwością zmieściła mi się do torebki, to zabrałam ją w podróż metrem na trasie dom – korpa. Każdy kto jeździ metrem (darujmy sobie, ze warszawskim, przecież innego nie mamy) wie, że ludzie…