Warzywa na balkonie

Siejemy pomidory!

Amore pomidore! Pomidory są dla mnie warzywem numer jeden. Absolutnym „must have” każdego porządnego obiadu, każdej porządnej kanapki, każdego porządnego życia.

W dzieciństwie objadałam się  „sałatką” skomponowaną z pomidorów i śmietany. Teraz mogę wciągnąć każdą ilość spaghetti z sosem pomidorowym.  Oczywiście wiem, że istnieją ludzie, którzy pomidorów nie lubią, mają do nich stosunek chłodny, obojętny, wyważony. Jadają je od czasu do czasu i ogólnie to wolą ziemniaki. Ja wiem, że ci ludzie gdzieś istnieją. I nie chcę ich znać. Nie mam zamiaru się z nimi zadawać. Co to w ogóle ma być? Czy oni są normalni? Pomidory trzeba jeść. Kto nie je niech ginie.

Na zdjęciu: Boskie pomidory!
Jak siać pomidory?

Pomidory to pierwsze warzywo, które uprawiałam na balkonie. Zupełnie przez przypadek była to akurat odmiana, która wypaliła na dwa metry w górę i była podtrzymywana bambusową konstrukcją przypominającą wieżę Eiffla. Ponieważ zbiory udały się wybornie w tym roku postanowiłam pójść na całość.  Zrezygnowałam z gotowych sadzonek na rzecz nasion.

Wysiałam dwie odmiany: pomidory wysokie i karłowate pomidory Beta – idealne na balkon i do uprawy doniczkowej.

Jeśli jesteście zainteresowani uprawą pomidorów na balkonie najlepiej zacząć od odmian karłowatych – nie potrzebują dużo miejsca, są niskie i zwykle dają obfite plony. Ja w tym roku sprawdzę, czy na balkonie oprócz specjalnych odmian wyrosną też te, które normalnie uprawia się w gruncie. Na opakowaniu każdej odmiany znajdziecie informacje, kiedy najlepiej wysiewać daną odmianę.

Do siania użyłam małych pojemników, które bardzo łatwo można nabyć w każdym markecie budowlanym. Można też zasiać nasiona w doniczce a po wzejściu przenieść do innych pojemników. Kupiłam gotową ziemię do siewu – jest lekka i idealna na pierwsze tygodnie życia roślin. Nie jest jednak niezbędna – pomidory wyrosną też w ziemi uniwersalnej.

W każdym pojemniku umieściłam 3 nasiona – zawsze warto wysiać więcej nasion ponieważ część z nich nie wzejdzie.  Nasiona lekko wcisnęłam w podłoże (ok. 0,5 – 1 cm w głąb ziemi) i spryskałam wodą.

Przy podlewaniu nasion polecam raczej spryskiwać podłoże spryskiwaczem do kwiatów niż podlewać strumieniem wody, który może wypłukać nasionka. Woda powinna być odstana (ok. 2 dni) i nie może być lodowato zimna – pomidor nie lubi zimnej wody.

Na zdjęciu: sianie w wielodoniczkach
Kiełkowanie pomidorów

Pojemnik z nasionami należy postawić w miejscu słonecznym i ciepłym. Najlepiej na parapecie, tak żeby nasiona miały dużo światła. Nie mogą też stać w przeciągu, bo będzie czapa.  Po kilku dniach (zwykle po 4-5) powinny wykiełkować.

Przez cały czas należy dbać o to, żeby podłoże było lekko wilgotne, nie możemy dopuścić do wyschnięcia ziemi lub zbytniego przemoczenia ziemi. Jeśli słońce mocno świeci podlewam pomidory 2 razy dziennie.

Po kilku tygodniach pomidory przepikujemy, czyli przesadzimy do oddzielnych pojemników. Ale to już pokażę w oddzielnym wpisie.

Dajcie znać, jak wygląda wasza uprawa. Wysialiście już jakieś odmiany?

Na zdjęciu: Pomidory po 4 dniach od wysiania
%d bloggers like this: