Warzywa na balkonie

Wilki w pomidorach

Moje marzenie jest takie. Leżę i jem kanapkę z pasztetem (bo lubię pasztet), a wszystko rośnie samo, nic złego się nie dzieje. Na końcu mam owoce (pracy mojej). Niestety tak nie jest. Więc wsuwam tę kanapkę w podskokach i lecę obcinać pędy, bo jak zaniedbam to wszystko padnie.

Jak dbać o pomidory na balkonie?

Po tym jak udało nam się, z sukcesem, wysiać i wysadzić pomidory na balkon, należy je regularnie podlewać. Jak każdą roślinę. Pomidory lubią, jak je zlejemy raz a dobrze, niż dwa razy byle jak. Ja moje podlewam codziennie, bo ziemia w doniczkach przesusza się bardzo łatwo. Polecam też postawić je w spokojnym, słonecznym i raczej bezwietrznym miejscu. A jak takiego nie mamy, to trzeba zastanowić się nad jakąś osłonką, żeby nie wiało nam po krzaku.

Wilki w pomidorach

Podstawowym zabiegiem pielęgnacyjnym powinno też być dla nas usuwanie wilków. Wilk to pęd boczny, który wyrasta z kątów liści. Taki na krzywy ryj. Na zdjęciach kilka przykładów, bo niestety nie usuwałam ich na bieżąco i niektóre wyrosły fest.

Wilki usuwamy głównie z odmian wysokich. Raczej nie obcinamy ich przy odmianach koktajlowych  – nie ma takiej potrzeby. Ja zostawiłam też kilka wilków w moim niskim pomidorze Beta. Na razie ma się wyśmienicie.

Usuwanie wilków sprawi, że nasze pomidory dojrzeją szybciej i będą bardziej okazałe. Roślina nie będzie po prostu inwestować sił w liście, tylko w owoce. Polecam usuwać je regularnie, szczególnie gdy uprawiamy pomidory na balkonie i mamy ograniczoną ilość miejsca. Najłatwiej oderwać je po prostu palcami gdy są malutkie. Można je też odciąć, ale łamanie palcami jest bardziej efektywne (jak to brzmi!).

Na zdjęciu: Mały wilk. Ściąć go!
Na zdjęciu: Średni wilk. Ściąć go!
Na zdjęciu: Stary wilk. Ściąć go! Albo zostawić jak już jest taki wielki. To już jak chcecie.
Dolne cięcie.

Przy pozbywaniu się wilków warto też wyciąć dolne liście na głównym pędzie pomidora. Często zalewamy je przy podlewaniu, a to sprzyja łapaniu wszelkich chorób. Pomidor nie lubi mokrych liści, więc wycięcie dolnych części raczej mu służy. Mój wysoki pomidor jest ogołocony z liści na wysokość jakiś 40 cm. Nie bójcie się odważnych decyzji!

%d bloggers like this: