Off topic

Wilno z zarośli strony.

Weekend majowy spędziłam w Wilnie. I mówiąc weekend mam na myśli sobotę i niedzielę a nie ten sławetny weekend 9 dniowy. Dwa dni wystarczą, żeby zwiedzić miasto i dziś serwuję wam fotostory z atrakcji roślinnych.

Pamiętacie jak w marcu zachęcałam wam, żeby sobie kupić Lecha Wałęsę? No to patrzcie tutaj:

  

Widać gdzie mnie czytają. Następnym razem jak wam coś polecę, to kupujcie, bo mam międzynarodowy impakt.

Parki w Wilnie są rozległe i piękne, więc wszyscy, którzy lubią leżeć na plaży, oglądać rośliny i jeść ziemniaki będą bardzo zadowoleni z wycieczki.

Dodatkowo ze względu na położenie geograficzne rozwój roślin jest trochę opóźniony w stosunku do tego co dzieje się w Polsce. Więc jeśli ktoś lubi maj, bzy i kasztany to może sobie przedłużyć atrakcje wyjeżdżając do Wilna na początku czerwca. Myślę, że tam będzie jeszcze majowo.

 

 

 

%d bloggers like this: