• Kwiaty domowe,  Rośliny

    Geranium – co, jak, kiedy?

    Geranium, anginka, cytrynka, pelargonia pachnąca. Jak zwał, tak zwał. Ja osobiście szanuję tylko nazwę geranium. Reszta wydaje mi się głupia. Z ciekawostek podam, że ostatnio widziałam w sklepie geranium o zapachu coca – coli i faktycznie pachniało jak cola. Chyba kiedyś sobie takie kupię. Zapach geranium – także ten najbardziej nam znany – nie jest wynikiem działań matki natury tylko modyfikacji genetycznej, więc wszelkie przypowieści o naturalnym leczeniu naszych babek zachowajcie już tylko dla siebie. Geranium – jak uprawiać STANOWISKO Geranium jest rośliną mało wymagającą, która dobrze poradzi sobie niemal w każdych warunkach. Najlepiej jednak rosnąć będzie w słońcu, dlatego latem polecam wystawić ją na balkon a zimą postawić na…

  • Kwiaty domowe,  Rośliny

    Radermachera, królowa PRLu.

    Ze wszystkich roślin domowych najbardziej lubię te, które mają dużo zielonych liści i mało kolorowych kwiatów. W związku z tym mieszkam wśród liściastych i nigdy nie kupiłabym sobie storczyka, bo to dla mnie jakaś roślinna Doda. Nie lubię też roślin, z którymi za bardzo trzeba się cackać. Dlatego na mojej roślinnej liście przebojów absolutnym numerem 1 jest Radermachera. Jest po prostu świetna! Ma piękne, małe liście w fantastycznym ciemnozielonym kolorze. Ładnie się krzewi i szybko rośnie. Kupiłam ją przypadkowo, ale to chyba mój najlepszy życiowy zakup. Niezwykle popularna w PRLu (czy to dlatego, że pochodzi z Chińskiej Republiki Ludowej?) teraz jest raczej zapomniana. Chcesz być prawdziwym hipsterem? Kup sobie RADERMACHERĘ!…

  • Off topic

    Landszafty Chile.

    Byłam raz w życiu w Ameryce Południowej. Leciałam chyba z 18 godzin uwięziona na pokładzie samolotu British Airways i to była dla mnie lekcja życia, którą wam przekażę za darmo. Brzmi tak: jeśli jedzenie jest dla ciebie ważne, nigdy nie lataj brytyjskimi liniami #FishAndChips #Puke Dziś nie popełniłabym tego błędu oraz zrobiłabym lepsze zdjęcia. Ale nie zrobiłam. Więc serwuję to co mam – zdjęcia przyrody z Chile. Jak tam byłam, to jeszcze nie wiedziałam, że mam zamiar blogować, wybaczcie oględność fotografii i zapewne brak ciekawostek roślinnych. Potraktujcie to jako galerię ogólną. Kiedyś może wrócę po szczegóły.

  • Off topic

    Co czytać? – Najpiękniejsza historia roślin

    Bardzo lubię szperać po księgarniach. Czasem nawet wyszperane książki kupuję, rzadziej je czytam. Raczej zalegają na półce w oczekiwaniu na magiczny czas, kiedy zdążę wszystko nadrobić, kiedy na pewno je przeczytam. Ten czas, to chyba moja emerytura, albo stan totalnego oddzielenia od internetu. Jakiś odwyk na wsi w Świętokrzyskiem. Dlatego w domu rośnie kupka książek o roślinach. Kupowanych, przeglądanych, nieprzeczytanych. Wśród nich zalegała „Najpiękniejsza historia roślin” kupiona zupełnie przez przypadek. Ale ponieważ ma zaledwie 160 stron i z łatwością zmieściła mi się do torebki, to zabrałam ją w podróż metrem na trasie dom – korpa. Każdy kto jeździ metrem (darujmy sobie, ze warszawskim, przecież innego nie mamy) wie, że ludzie…

  • Warzywa na balkonie

    Wilki w pomidorach

    Moje marzenie jest takie. Leżę i jem kanapkę z pasztetem (bo lubię pasztet), a wszystko rośnie samo, nic złego się nie dzieje. Na końcu mam owoce (pracy mojej). Niestety tak nie jest. Więc wsuwam tę kanapkę w podskokach i lecę obcinać pędy, bo jak zaniedbam to wszystko padnie. Jak dbać o pomidory na balkonie? Po tym jak udało nam się, z sukcesem, wysiać i wysadzić pomidory na balkon, należy je regularnie podlewać. Jak każdą roślinę. Pomidory lubią, jak je zlejemy raz a dobrze, niż dwa razy byle jak. Ja moje podlewam codziennie, bo ziemia w doniczkach przesusza się bardzo łatwo. Polecam też postawić je w spokojnym, słonecznym i raczej bezwietrznym…

  • Kwiaty domowe

    Kwiaty doniczkowe. Kto ze mną mieszka? Część 2

    Dobrze, czas uzupełnić poprzedni wpis. Od razu dodam, że osoby, które do mnie zadzwoniły, lub napisały SMSa z pochwałą moich roślin mają zaproszenie na poleżenie sobie pod moją palmą. Dziś podrzucam zdjęcia reszty gromadki. Nadal nie wszystkie. Zorientowałam się, że kilka roślin opuściłam, bo są na wakacjach na balkonie. Kiedyś je pokażę. Przy okazji podzielę się z wami informacją, że w kilku doniczkach pojawiły mi się ziemiórki, więc zamówiłam przez internet żółte lepy na robaki. I ktoś mi te lepy ukradł z mojej własnej skrzynki na listy. Lepy na robaki. Ukradł. Co za kraj… Bananowiec musa. Bananowce są bardzo wdzięczne. Rosną bardzo szybko, więc trzeba zapewnić im dużą doniczkę i…

  • Kwiaty domowe,  Rośliny

    Kwiaty doniczkowe. Kto ze mną mieszka? Część 1

    Obecnie na 39m2 mieszkają ze mną na stałe 23 kwiaty doniczkowe. Do tego dochodzą rośliny rotujące – takie, które pojawiają się tylko sezonowo lub są jadalne i po jakimś czasie są całkowicie zjedzone. Nie liczę balkonu – tam gnieżdżą się kolejne rośliny. Boję się liczyć ile. W dwóch wpisach przedstawię wam moich domowników, może któryś wpadnie wam w oko. Dziś część pierwsza. Skrzydłokwiaty – od tego się zaczęło. Moja przygoda z roślinami zaczęła się naprawdę niedawno. Chyba dwa lub trzy lata temu kupiłam pierwsze kwiaty do mieszkania. Na promocji w Biedrze za 2 zł za sztukę nabyłam 2 skrzydłokwiaty. Obecnie mam ich w domu 8. Absolutnie je uwielbiam. Są niewymagające,…

  • Warzywa na balkonie

    Ogródek na balkonie – update majowy.

    W maju mam urodziny. Mało pisałam, bo długo świętowałam. Ale teraz czas podsumowań. Po pierwsze przypominam mój tragiczny koniec z truskawkami. Po odkryciu w ziemi miliarda larw wyrzuciłam je na śmietnik nawet bez próby walki. Do tej pory nie kupiłam i nie jadłam truskawek. Podświadomie boję się, że to co widziałam siedzi ukryte w środku owoców i to zjem. Po drugie zaczyna brakować mi miejsca na balkonie. Już dawno pożegnałam się z możliwością posiedzenia na krześle. Powoli żegnam się też z możliwością swobodnego przejścia. Nie wiem co dalej. Część sadzonek została rozdana wszystkim krewnym i znajomym królika. Reszta rośnie. I to patrzcie jak! To, jak rośliny wyglądały w kwietniu możecie…

  • Warzywa na balkonie

    Zioła w doniczkach.

    Chyba każdy zna ten stan, kiedy przynosi z Tesco bazylię w doniczce, stawia w kuchni i myśli, że teraz jak ugotuje makaron to klękajcie narody. To Magda Gesler wyjdzie z telewizora, zje i prześle besos. I stoi ta bazylia w kuchni i pachnie i jest zielona i piękna. Dwa dni później jest alegorią przemijania. Zdechłym glonem na tle białości płytek Paradyż. Koniec kuchennych rewolucji. Produkty się nie ostały. Patrz poniżej. Jak to wszystko uratować? Czytajcie poniżej. Przesadzaj dziewczyno. Ja odradzam kupować zioła w supermarketach. Polecam samemu je wysiać. Ale rozumiem, że nie każdemu się chce. Więc jak już wam się nie chce wysiać, i kupicie zioła w supermarkecie to pamiętajcie,…

  • Off topic

    Wilno z zarośli strony.

    Weekend majowy spędziłam w Wilnie. I mówiąc weekend mam na myśli sobotę i niedzielę a nie ten sławetny weekend 9 dniowy. Dwa dni wystarczą, żeby zwiedzić miasto i dziś serwuję wam fotostory z atrakcji roślinnych. Pamiętacie jak w marcu zachęcałam wam, żeby sobie kupić Lecha Wałęsę? No to patrzcie tutaj:    Widać gdzie mnie czytają. Następnym razem jak wam coś polecę, to kupujcie, bo mam międzynarodowy impakt. Parki w Wilnie są rozległe i piękne, więc wszyscy, którzy lubią leżeć na plaży, oglądać rośliny i jeść ziemniaki będą bardzo zadowoleni z wycieczki. Dodatkowo ze względu na położenie geograficzne rozwój roślin jest trochę opóźniony w stosunku do tego co dzieje się w…