5/5 - (1 vote)

Inna, bardziej popularna nazwa poinsecji to gwiazda betlejemska, ale również: wilczomlecz nadobny, wilczomlecz piękny, poinsecja nadobna (Euphorbia pulcherrima). Roślina ta jest gatunkiem krzewu, który należy do rodziny wilczomleczowatych i pochodzi z Gwatemali i Meksyku, gdzie osiąga naprawdę pokaźne rozmiary. W ciepłych strefach międzyzwrotnikowych uprawiana jest w gruncie a w pozostałych częściach świata na masową skalę, ale tylko w doniczkach. Swoją niezwykłą popularność zawdzięcza temu, że jest jednym z symboli Bożego Narodzenia.

Gwiazda betlejemska – charakterystyka

Gwiazda betlejemska jest rośliną niezwykle urodziwą i choć kwitnie, to nie kwiaty są jej ozdobą a charakterystyczne, barwne przykwiatki, które układają się na kształt gwiazdy. Kwiatuszki natomiast są niemal niezauważalne. Hodowcy wypuścili na rynek całą masę roślin z różnobarwnymi przylistkami, ale oczywiście rekordy popularności biją te w kolorze intensywnie czerwonym. Tym niemniej dostępne są również w kolorze białym, różowym, łososiowym, pomarańczowym oraz dwubarwnym. Te kolorowe przylistki tworzą oczywiście koronę rośliny, pozostałe liście są barwy intensywnie zielonej. By poinsecja była jeszcze bardziej atrakcyjna, hodowcy postawili nie tylko na kolory, ale również na kształt liści. I tak dostępne są rośliny, których liście są powcinane, poskręcane albo ułożone w taki sposób, że przypominają różę.

Do tego nowe odmiany poinsecji są na tyle mocnymi roślinami, że mimo niesprzyjających dla nich warunków, które panują zimą w mieszkaniach, rośliny bardzo dobrze sobie radzą i długi czas (nawet 2 miesiące) zachwycają nieskazitelnym wyglądem. Należy jedynie unikać stawiania roślin w przeciągach i odpowiednio je nawadniać.

W Polsce gwiazda betlejemska traktowana jest w zasadzie tylko jako ozdoba świąteczna i pozbywamy się jej najczęściej tuż po świętach. Ale nie ma takiej konieczności. Przy odrobinie chęci można stworzyć pięknie prezentujące się domowe drzewko. Roślina naprawdę nie ma zbyt dużych wymagań i warto poświęcić jej nieco uwagi. A wiele więcej o uprawie gwiazdy betlejemskiej i innych roślinach, które są synonimem świąt przeczytacie na portalu ogrodniczym Ogarnij Ogród.

Uprawa poinsecji

Poinsecję możemy kupić w zasadzie tylko w grudniu. Nie widziałam by była dostępna w innych miesiącach. Ale jest atrakcją świąt, więc trudno się dziwić. A jednak jest tu pewien problem. Roślina bowiem bardzo źle znosi niskie temperatury. Jeśli jej więc odpowiednio nie zabezpieczymy przed wyniesieniem ze sklepu na mróz, to może się okazać, że bardzo szybko liście opadną a nam na święta pozostaną tylko badyle.

Gdy już bezpiecznie ją doniesiemy, nigdy nie stawiamy jej w miejscu, gdzie hulają przeciągi albo gdzie dociera mroźne powietrze podczas wietrzenia pomieszczeń. Roślina lubi ciepło, ale nie może stać ani w pobliżu kaloryfera ani kominka. Miejsce musi być jasne, ale nie bezpośrednio nasłonecznione. Gwiazda betlejemska najlepiej czuje się w temperaturze około 20oC. Preferuje podłoże torfowe, żyzne o stałej, lekkiej wilgotności. Źle znosi zarówno przelewanie jak i przesuszenie, na co reaguje gubieniem liści.

Przeczytaj również:  Baterie wannowe: Wybór między wolnostojącymi a ściennymi

Pielęgnacja gwiazdy betlejemskiej

Odpowiednio pielęgnowana roślina potrafi przez 2 miesiące pięknie się prezentować. Kluczowym jest jej nawadnianie. Poinsecję podlewa się co drugi dzień niewielką ilością wody. Jeśli jej nadmiar pojawi się w podstawku, należy go od razu opróżnić. W ogrzewanym zimą mieszkaniu powietrze jest zawsze przesuszone, dlatego jeśli nie korzystamy z nawilżacza powietrza, który powinien stać niedaleko rośliny, dobrze jest ją zraszać bardzo delikatną, wodną mgiełką. Woda powinna być przegotowana lub odstana o temperaturze pokojowej.

Jeśli planujemy pozostawienie gwiazdy betlejemskiej, powinniśmy ją również systematycznie zasilać nawozem. Wystarczy raz na 3 tygodnie podlać roślinę wodą z dodatkiem biohumusu lub nawozu do roślin kwitnących (dopóki kwitnie).

Wilczomlecz po świętach

Jeśli będziemy dbali o wilczomlecz zgodnie z powyższymi wskazówkami, będzie zdobił nasze mieszkanie prawie do końca zimy. W końcu wszystkie liście opadną, co jest w jego przypadku naturalnym zjawiskiem, roślina bowiem przechodzi w stan spoczynku. Wówczas to przycinamy pędy. Jeśli nasz egzemplarz jest rośliną wielopędową, skracamy wszystkie nad 2-3 pączkiem (miejsca z których odpadły liście), jeśli jednopędową, to nad 3 lub 4 pączkiem. Po tym zabiegu roślinę podlewamy i przenosimy doniczkę do chłodniejszego pomieszczenia, gdzie panuje temperatura 12-15oC. Nie ma znaczenia czy miejsce to jest widne czy ciemne, byle na roślinę nie padały promienie słońca. Wilczomlecz pozostawiamy tam na 4-6 tygodni. W tym czasie rośliny nie podlewamy i nie nawozimy.

Gdy miną już te tygodnie, gdzieś w marcu lub kwietniu, roślinę zabieramy i przesadzamy do świeżego podłoża. Do tego potrzebna jest nam żyzna, próchnicza ziemia, którą należy wymieszać z garścią gruboziarnistego pisku i potłuczonego (woreczek i młotek) keramzytu. Optymalny odczyn gleby to 5,8 do 6,5 pH. Roślinę możemy pozostawić w dotychczasowej doniczce lub wymienić ją na większą, jeśli chcemy by mocniej się rozrastał.

Następnie doniczkę stawiamy w miejscu jasnym, ale ze światłem rozproszonym i obficie podlewamy by zachęcić ją do wzrostu. Gdy pojawią się nowe pędy, można ją zacząć nawozić.

Wilczomlecz dobrze znosi cięcie a ono znacząco poprawia jego wygląd. Dlatego dla zachowania zwartego pokroju warto przyciąć i w lipcu i w sierpniu wszystkie nowe pędy po 2 cm.

W trakcie cięcia roślina wydziela biały, mleczny sok. Jest on drażniący i może uczulać. Dlatego wilczomlecz należy przycinać w rękawiczkach i uważać by sok nie przedostał się na skórę i do oczu.

Gwiazda betlejemska – ponowne kwitnienie

Sprawienie by gwiazda betlejemska wyglądała równie świątecznie jak w poprzednim sezonie, to już zupełnie inna bajka. Co prawda będziemy mieli w domu piękną roślinę, ale sprawienie by przylistki wybarwiły się na intensywnie czerwony kolor nie jest łatwe. Dlatego właśnie biedna gwiazda betlejemska najczęściej po świętach ląduje w śmietniku. Jednak przy odrobinie samozaparcia, może nam się to udać. A co trzeba zrobić?

Po 10 listopada konieczne jest całkowite zaciemnienie rośliny. Przez 4-6 tygodni musi przebywać w całkowitych ciemnościach przez 14 godzin na dobę. Można np. przykrywać roślinę kartonem. Ciekawa jestem czy komuś się to w warunkach domowych udało.